Dlaczego piszemy o Niepołomicach konkretnie
Ogólnopolskie agencje mają w tym miejscu ten sam tekst z podmienioną nazwą miasta. To jest różnica, którą ocenia zarówno Google, jak i klient.
Niepołomice to najbardziej niedoceniany rynek w tej części Małopolski i miasto o wyraźnie podwójnej naturze. Z jednej strony strefa inwestycyjna — zakłady produkcyjne, logistyka, firmy pracujące w modelu B2B, z klientem, który jest kupcem albo działem zakupów, a nie osobą z ulicy. Z drugiej zamek królewski i Puszcza Niepołomicka, czyli turystyka, gastronomia, wydarzenia i cały biznes wokół weekendowych wyjazdów z Krakowa.
To rozdwojenie ma konkretne konsekwencje. Firma B2B ze strefy potrzebuje czegoś zupełnie innego niż restauracja przy zamku. Producent szuka strony, która przejdzie weryfikację działu zakupów: konkretna specyfikacja, certyfikaty, katalog do pobrania, wersja angielska, formularz zapytania ofertowego zamiast „napisz do nas”. Restauracja potrzebuje czegoś odwrotnego — żeby otworzyła się w dwie sekundy na telefonie kogoś, kto stoi przed zamkiem i szuka gdzie zjeść.
My tę różnicę traktujemy poważnie, bo to ona decyduje, czy strona przyniesie zapytania, czy będzie tylko wizytówką.
W wynikach wyszukiwania Niepołomice są niemal w całości zajęte przez ogólnopolskie strony generowane masowo — jedna z takich firm ma nawet dwa konkurujące ze sobą adresy pod tę samą frazę, co skutecznie psuje jej własne wyniki. Realnej lokalnej konkurencji prawie nie ma. To jedno z tych miejsc, gdzie dobrze zrobiona strona z konkretną treścią po prostu wchodzi na górę, bo nie ma jej z czym porównać.