Pozycjonowanie firmy z Brzeska opiera się na jednej zasadzie, która brzmi banalnie, a decyduje o wszystkim: konkurujesz o frazy, na których da się wygrać, a nie o te, które brzmią najlepiej.
Fraza ogólna, bez nazwy miasta, jest zajęta przez firmy z budżetami, których mała firma nie ma i mieć nie musi. Fraza „usługa + Brzesko” ma mniejszy wolumen, ale trzy rzeczy przemawiają za nią zdecydowanie. Po pierwsze, kto ją wpisuje, ten szuka wykonawcy teraz, a nie czyta o temacie. Po drugie, konkurencja jest tu realnie słaba. Po trzecie, do tej frazy dokłada się cały powiat: Dębno, Iwkowa, Szczurowa, Czchów, Borzęcin, Gnojnik — a to są kolejne zapytania, o które nikt się nie bije.
Kolejność pracy wygląda u nas tak samo w każdym mieście, ale w Brzesku pierwszy krok daje nieproporcjonalnie dużo. Zaczynamy od wizytówki Google, bo jest darmowa i w firmach usługowych przynosi najszybszy efekt. Potem porządkujemy stronę: osobna podstrona na każdą usługę, poprawne nagłówki i opisy, szybkość, dane strukturalne. Dopiero potem treść pod konkretne frazy i budowanie widoczności w okolicznych gminach.
Czego nie obiecujemy, i mówimy to na wstępie: nie zagwarantujemy pierwszego miejsca. Nikt uczciwy tego nie robi, bo Google nie sprzedaje wyników organicznych. Nie obiecujemy też efektów po miesiącu — wizytówka potrafi zadziałać w kilka tygodni, strona potrzebuje zwykle kilku miesięcy. Za to w Brzesku efekt przychodzi szybciej niż w Bochni czy Tarnowie, po prostu dlatego, że jest z kim wygrywać.
Jest jeszcze jeden argument, którego nie widać w statystykach, a który dla firmy z Brzeska bywa najważniejszy. Klient, który nie znajdzie lokalnego wykonawcy w Google, jedzie do Krakowa. Widoczność lokalna nie tylko przyprowadza nowe zapytania — zatrzymuje te, które i tak już były.