Wizytówka Google — 12 błędów, które kosztują Cię klientów
Większość firm ma wizytówkę założoną i nieuzupełnioną. Lista konkretnych błędów, które sprawiają, że nie pokazuje się w mapach — od kategorii po godziny świąteczne.
Wizytówka Google jest darmowa i dla wielu firm usługowych przynosi więcej telefonów niż strona internetowa. Mimo to większość ma ją założoną i porzuconą. Poniżej lista błędów, które widzimy najczęściej — uszeregowana od tych, które kosztują najwięcej.
1. Zbyt ogólna kategoria główna
To jest błąd numer jeden i przyczyna większości przypadków „wizytówka się nie pokazuje".
Google ma tysiące kategorii i wybiera, komu pokazać wizytówkę, głównie na tej podstawie. Kategoria „usługi" albo „firma" nie mówi nic. Musi być najbardziej konkretna z możliwych: nie „sklep", tylko „sklep z artykułami budowlanymi". Nie „usługi motoryzacyjne", tylko „warsztat samochodowy".
Sprawdźcie, jaką kategorię mają firmy, które są wyżej od Was — Google pokazuje ją publicznie pod nazwą firmy.
2. Puste pole „Usługi"
Rzadko kto je wypełnia, a realnie wpływa na to, przy jakich zapytaniach wizytówka się pojawia. Każda usługa osobno, z krótkim opisem.
3. Dopisywanie fraz do nazwy firmy
„Jan Kowalski Hydraulik Bochnia Tanio 24h" — to łamie regulamin i grozi zawieszeniem wizytówki. Nazwa musi być taka, jak w rzeczywistości.
4. Brak zdjęć albo zdjęcia sprzed pięciu lat
Google premiuje aktywne wizytówki, a klienci oceniają firmę po zdjęciach. Kilkanaście zdjęć dodanych raz to minimum; dodawanie kilku co miesiąc to różnica widoczna w statystykach wizytówki.
5. Godziny niezgodne z rzeczywistością
Najczęstsza przyczyna złych opinii, jakie widzimy: ktoś przyjechał pod zamknięte drzwi. Do tego godziny świąteczne, o których prawie nikt nie pamięta — a Google osobno pyta o nie przed każdym świętem.
6. Rozjazd między wizytówką a stroną
Nazwa, adres i telefon muszą być identyczne w obu miejscach. Różnice osłabiają zaufanie do wizytówki. To dotyczy też szczegółów: „ul. Krakowska 5" i „Krakowska 5" to dla algorytmu dwie różne rzeczy.
7. Brak obszaru obsługi przy firmie dojazdowej
Jeśli dojeżdżacie do klienta zamiast go przyjmować, możecie ukryć adres i wskazać obszar obsługi. To pełnoprawna konfiguracja, nie obejście — ale trzeba ją poprawnie ustawić, inaczej wizytówka nie pokazuje się tam, gdzie realnie pracujecie.
8. Brak odpowiedzi na opinie
Odpowiedź na opinię czyta nie jej autor, tylko kolejnych trzydziestu klientów. Spokojna, rzeczowa odpowiedź na negatywną opinię potrafi zadziałać lepiej niż sama pozytywna. Milczenie wygląda jak brak zainteresowania.
9. Proszenie o opinie w niewłaściwym momencie
Miesiąc po usłudze prawie nikt nie napisze. Działa prośba w momencie zakończenia — poparta kodem QR na fakturze albo SMS-em z bezpośrednim linkiem.
10. Kupowanie opinii
To najkosztowniejszy błąd na tej liście. Łamie regulamin Google i kończy się usunięciem wizytówki, a odzyskanie jej bywa niemożliwe. Nie wolno też nagradzać opinii rabatem ani prezentem — prosić wolno, płacić nie.
11. Opis napisany dla algorytmu
Opis upchany frazami czyta się jak spam i tak też działa. Google od dawna ocenia to inaczej, a człowiek po drugiej stronie tym bardziej. Opis ma być napisany dla ludzi, z naturalną informacją o tym, co robicie i gdzie.
12. Brak postów
Wpływają umiarkowanie na widoczność, ale pokazują, że firma żyje. Krótka aktualność co kilka tygodni — nowa usługa, zmiana godzin, zdjęcie z realizacji — wystarczy.
Ile to zajmuje
Porządne uzupełnienie wizytówki to kilka godzin pracy jednorazowo i kilkanaście minut miesięcznie na posty i odpowiedzi na opinie.
W stosunku do efektu jest to najtańsza rzecz, jaką da się zrobić w marketingu firmy lokalnej — i dlatego zawsze zaczynamy od niej, zanim zaproponujemy cokolwiek płatnego.
Najczęstsze pytania
Dlaczego moja wizytówka nie pokazuje się w mapach?
Najczęstszą przyczyną jest zbyt ogólna kategoria główna. Google wybiera, komu pokazać wizytówkę, głównie na jej podstawie. Sprawdźcie, jaką kategorię mają firmy wyżej od Was — jest widoczna publicznie pod nazwą firmy.
Czy mogę dopisać miasto do nazwy firmy w wizytówce?
Nie. Dopisywanie fraz i lokalizacji do nazwy łamie regulamin Google i grozi zawieszeniem wizytówki. Nazwa musi odpowiadać rzeczywistej nazwie firmy — widoczność buduje się kategorią, opisem i listą usług.
Jak często dodawać zdjęcia?
Systematycznie, nie jednorazowo. Google premiuje aktywne wizytówki, a klienci oceniają firmę po zdjęciach. Kilkanaście na start to minimum, a dodawanie kilku co miesiąc daje różnicę widoczną w statystykach wizytówki.
Czy odpowiadać na negatywne opinie?
Zdecydowanie tak i spokojnie. Odpowiedź czyta nie autor opinii, tylko kolejnych kilkudziesięciu klientów. Rzeczowa reakcja na krytykę potrafi zbudować więcej zaufania niż sama pozytywna opinia, a milczenie wygląda jak brak zainteresowania.