Jak przygotować się do zrobienia strony — checklista dla przedsiębiorcy
Projekty stron opóźniają się prawie zawsze z tego samego powodu i prawie nigdy nie jest to wina wykonawcy. Lista rzeczy, które warto mieć przed pierwszą rozmową.
Z naszego doświadczenia projekty stron opóźniają się prawie zawsze z jednego powodu: brakuje materiałów po stronie klienta. Nie chodzi o złą wolę — chodzi o to, że nikt nie powiedział z góry, czego będzie potrzeba.
Ta lista ma temu zapobiec. Warto przejść ją przed pierwszą rozmową z jakimkolwiek wykonawcą, bo przy okazji sprawi, że oferty będą znacznie mniej rozstrzelone.
1. Odpowiedzcie sobie na pytanie, po co ta strona
Nie „bo trzeba mieć". Konkretnie: co ma się wydarzyć, gdy ktoś na nią wejdzie. Ma zadzwonić? Wysłać zapytanie? Zapisać się? Kupić? Przyjść do lokalu?
To brzmi jak formalność, a jest decyzją, która ustawia całą resztę — od układu pierwszego ekranu po to, czy w ogóle potrzebujecie bloga.
2. Opiszcie, kim jest Wasz klient
Jednym akapitem, ale konkretnie. Klient indywidualny czy firma. Z Waszego miasta czy z całej Polski. Decyduje w minutę czy w miesiąc. Szuka najtaniej czy najlepiej.
Firma B2B i firma obsługująca klientów z ulicy potrzebują stron, które nie mają ze sobą prawie nic wspólnego — a wykonawca nie zgadnie tego bez Was.
3. Wypiszcie usługi słowami klienta
Nie branżowymi. To jest jeden z najczęstszych powodów, dla których strony nie rankują w Google: firma pisze „kompleksowa obsługa w zakresie termomodernizacji", a klient szuka „ocieplenie domu".
Wypiszcie każdą usługę osobno. Zasada jest prosta: jedna usługa to jedna podstrona. Strona z listą dziesięciu usług na jednym ekranie nie wypozycjonuje się na żadną z nich.
4. Zbierzcie zdjęcia — albo zdecydujcie, że będzie sesja
To jest najczęstsza przyczyna opóźnień, więc warto rozstrzygnąć ją na starcie.
Sprawdźcie, co macie: zdjęcia firmy, zespołu, realizacji, produktów. Oceńcie uczciwie ich jakość — zdjęcia z telefonu w złym świetle będą wyglądać dokładnie tak samo źle na gotowej stronie.
Zdjęcia stockowe rozpoznaje się natychmiast i w większości branż działają na niekorzyść. W gastronomii, beauty, hotelarstwie i e-commerce sesja zwraca się szybciej niż jakikolwiek inny element projektu.
5. Zdecydujcie, kto pisze teksty
Trzy warianty i każdy jest w porządku, byle świadomy:
- piszecie sami — najtańszy wariant, ale trzeba realnie znaleźć na to czas,
- pisze wykonawca — droższy, ale projekt nie stoi,
- dyktujecie, ktoś redaguje — dobry kompromis: opowiadacie o firmie w rozmowie, ktoś zamienia to w tekst.
Najgorszy scenariusz to niezdecydowanie. Projekt czekający trzy miesiące na teksty kosztuje obie strony.
6. Sprawdźcie, czyja jest domena i hosting
Zaskakująco często okazuje się, że domena jest zarejestrowana na poprzedniego wykonawcę, z którym nie ma kontaktu. To jest problem, który lepiej odkryć teraz niż w dniu uruchomienia nowej strony.
Sprawdźcie: na kogo zarejestrowana jest domena, kto ma dostęp do panelu, gdzie jest hosting i do kiedy opłacony.
7. Zbierzcie dane firmowe
Pełna nazwa, NIP, adres, telefon, mail, godziny pracy, obszar obsługi, profile w social mediach, link do wizytówki Google. To trafia do stopki, do polityki prywatności i do danych strukturalnych.
Jeśli nie macie jeszcze wizytówki Google — załóżcie ją niezależnie od strony. Jest darmowa i w firmach usługowych często przynosi więcej telefonów.
8. Znajdźcie dwie–trzy strony, które Wam się podobają
I dopiszcie przy każdej jedno zdanie dlaczego. „Podoba mi się" nie niesie informacji. „Podoba mi się, bo od razu widać cennik" — niesie bardzo dużo.
Warto też pokazać jedną, która się nie podoba, z uzasadnieniem. To często oszczędza całą rundę poprawek.
9. Ustalcie budżet i termin
Podanie budżetu nie oznacza, że wykonawca „wyceni pod niego". Oznacza, że zaproponuje zakres, który się w nim mieści — zamiast wysyłać ofertę trzy razy za drogą albo trzy razy za tanią.
Jeśli macie sztywny termin — powiedzcie o nim na pierwszej rozmowie, nie po podpisaniu umowy.
10. Ustalcie, kto decyduje
Jedna osoba po Waszej stronie, która zbiera uwagi i podejmuje decyzje. Projekt, w którym uwagi przychodzą od czterech osób i wzajemnie się wykluczają, potrafi wydłużyć się dwukrotnie.
Co z tego wynika
Punkty 4 i 5 — zdjęcia i teksty — odpowiadają za większość opóźnień, jakie widzimy. Jeśli przygotujecie tylko te dwa, projekt pójdzie znacznie szybciej.
A przy okazji: przejście tej listy sprawia, że wyceny od różnych wykonawców stają się porównywalne. Bez niej każdy wycenia coś innego i porównywanie ofert nie ma sensu.
Najczęstsze pytania
Co najczęściej opóźnia projekt strony?
Zdjęcia i teksty po stronie klienta — odpowiadają za większość opóźnień, jakie widzimy. Warto rozstrzygnąć na starcie, kto je przygotowuje i do kiedy, zamiast odkładać tę decyzję na później.
Czy muszę mieć gotowe teksty przed rozpoczęciem?
Nie, ale trzeba zdecydować, kto je napisze. Możecie napisać sami, zlecić wykonawcy albo opowiedzieć o firmie w rozmowie i pozwolić komuś to zredagować. Najgorszy wariant to brak decyzji — wtedy projekt stoi.
Czy podawać wykonawcy swój budżet?
Warto. To nie oznacza, że wyceni „pod budżet" — oznacza, że zaproponuje zakres, który się w nim mieści, zamiast wysyłać ofertę trzy razy za drogą albo trzy razy za tanią. Bez tego porównywanie ofert jest zgadywanką.
Co sprawdzić w sprawie domeny przed zmianą wykonawcy?
Na kogo jest zarejestrowana, kto ma dostęp do panelu, gdzie stoi hosting i do kiedy jest opłacony. Zaskakująco często domena okazuje się zarejestrowana na poprzedniego wykonawcę — lepiej odkryć to teraz niż w dniu uruchomienia nowej strony.